Advertisement
"Niewydolność wątroby, cukrzyca, Zespół Cushinga co jeszcze ?" PDF Drukuj Email


Początkiem nowego roku do gabinetu trafiła bardzo osłabiona czarna kudłata suńka. Już na pierwszy rzut oka nie trudno było zauważyć, że jest w kiepskim stanie. Natychmiast wykonano badania, podano leki, padła diagnoza - niewydolność wątroby, dodatkowo chorowała na cukrzycę. Sytuacja dosyć trudna, czarnulka była tak mocno osłabiona, że nie wiadomo było jej los się dalej potoczy. Została na obserwacji, wciąż dostawała kroplówki, leki, wciąż była słaba. Ku radości wszystkich w końcu było widać poprawę, zaczęła żywiej reagować, interesować się zabiegami wykonywanymi przy niej, zaczęła wstawać, chodzić. Suczka sprawiła nam oraz swoim właścicielkom wspaniałą niespodziankę.
Wróciła do domu.
Po pewnym czasie znów zawitała w gabinecie tym razem powodem był problem z ustabilizowaniem poziomu glukozy oraz dawką insuliny. W związku z tym, że Luna nie była sterylizowana hormony "szalały" powodując problemy z stabilizacją cukrzycy. Najlepszym wyjściem była sterylizacja. Co prawda jej właścicielki nie były z tego zadowolone, ale w efekcie końcowym uznały, że skoro to dla jej zdrowia to nie ma nad czym się zastanawiać. I tak też po kilku dniach czarnulka przyjechała na zabieg. Po sterylizacji szybko wróciła do formy. Pomyślny zabieg sugerował, że teraz wszystko wróci do normy, poziom cukru się ustabilizuje, a psinka będzie mogła spokojnie żyć.
Nie minęło sporo czasu, a sunia znów pojawiła się w lecznicy. Tym razem kłopoty z sierścią. Objawy sugerowały niedoczynność tarczycy, a więc wykonano kolejne badania. Wynik zaskoczył wszystkich - niedoczynność tarczycy ze wskazaniem do badań w kierunku choroby Cushinga. Kolejny raz zebrały się nad sunią czarne chmury. Jej Panie całkowicie zdeterminowane do pomocy i walki o suńkę zdecydowały się na wykonanie kolejnych testów. W niedługim czasie przywiozły suczkę na badanie - test hamowania dexametazonem. Minęło kilka dni, przyszły wyniki, padła diagnoza niczym w najgorszym śnie. Test potwierdził podejrzenie Zespołu Cushinga (ZC).
Sytuacja niezwykle trudna i przykra. Suńka przeszła już tak wiele, wygrzebała się z niewydolności wątroby, nabrała sił, znów była radosnym psiakiem ... wszystko po to by teraz jej organizm musiał zmierzyć się  z niezwykle trudną dolegliwością. Jest to jedna z trudniejszych chorób, przynosi zwierzęciu wiele cierpienia, wyniszcza organizm od środka, osłabia go. Niestety leczenie nie jest proste. Obecnie w Polsce dostępne są jedynie dwa leki stosowane przy tej chorobie, niestety ich cena jest nielada wyzwaniem dla wielu właścicieli. Dodatkowo kuracja jest trudna, ryzykowna. Podczas przyjmowania leków trzeba obserwować zwierzę, reagować na nawet najdrobniejsze zmiany w samopoczuciu. Pocieszający jest fakt, że leki dają 80% szans na zahamowanie choroby.
Zespół Cushinga jest dosyć charakterystyczną chorobą dla psów starszych, często cierpią na nią  także jamniki. Początkowe objawy mogą sugerować problemy tarczycowe : przerzedzenia sierści, następnie łysienie, zwierzę zaczyna więcej pić, częściej oddawać mocz, ma wzmożony apetyt, skóra staje się cieńsza, pojawiają się plamy na skórze , najbardziej charakterystyczną cechą tej choroby jest "beczkowaty" obwisły brzuch mimo tego iż zwierzę nie jest otyłe.
Zapewne życie i właściciela i psa zmienia się całkowicie po usłyszeniu diagnozy, od tego momentu zaczyna się inaczej patrzeć na czworonoga, człowiek uświadamia sobie jak kruche jest życie każdej istoty , pojawiają się trudne dylematy, obawy i niepewność co będzie dalej.
Wcześnie rozpoznana choroba oraz rozpoczęte leczenie dają psu szansę na lepszy komfort życia. Na wielu forach internetowych można poczytać opinie właścicieli psów chorych na ZC, w wielu wypadkach słowa odnośnie stosowania i skuteczności leków są bardzo podbudowujące, dają nadzieję na powodzenie w tej nierównej walce. Wiele ludzi chwali sobie dostępne leki stosowane w .leczeniu ZC, ba nawet namawiają do podjęcia leczenia tych którzy są nieufni wobec ryzyka leczenia oraz rozwiewają wiele wątpliwości. Jednakże każdy przypadeknależy rozpatrywać indywidualnie, a w podjęciu decyzji o podaniu leku kierować się głównie sugestiami lekarza weterynarii. O podaniu leku decydują badania , stan organizmu zwierzaka oraz inne czynniki. W razie jakich kolwiek wątpliwości najlepiej zwrócić się do lekarza o pomoc aniżeli kierować się sugestiami internautów.
Na pewno dla każdego właściciela najtrudniejszy moment to ten w którym słysząc o ryzyku leczenia musi podjąć decyzję o rozpoczęciu kuracji . Niewykluczone, że rozmowa z lekarzem weterynarii będzie pomocna, warto rozmawiać i dowiadywać się , niewątpliwie lepsza znajomość tematu jest wskazana dla właściwej opieki nad chorym pupilem.



Autor: Evela

Masz coś do dodania do tego artykułu. Chcesz dodać komentarz, czy uwagę, napisz do nas!
                                                                                                             na adres: blog@medwet.pl
 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
ссылка android app определение адреса по номеру телефону spy sms com review cell phone monitoring understanding ссылка здесь spy software za kompjuter Поиск Super P-force sitemap