|
Emergency Wet 8/2009 Świerzb u kota |
|
|
|
Dyżury weekendowe potrafią wprowadzić niejednokrotnie w zaskoczenie i przerażenie. Podobnie się stało pewnej kwietniowej Soboty, kiedy to do gabinetu weszła młoda dziewczyna z czarnym kotem. Nic by nie było w tym dziwnego gdyby nie stan kota. Zdjęcia mówią same za siebie .
Zalecono leczenie przeciwpasożytnicze i antybiotyki ze względu na ropne zapalenie skóry. Po 10 dniach terapii wyglądał tak :
Jego stan znacząco się poprawił, ale kontynuowano dalej terapię.
Po kolejnych 10 dniach wyglądał już tak:
Sprawa zakończyła się po około miesięcznej kuracji. Włosy stopniowo odrastały, nie miał już strupiastych placków, nie drapał się. Najważniejszy jest fakt, iż właściciele byli zadowoleni z zachowania i samopoczucia kota.
Po około 7 miesiącach spotkaliśmy się znowu. Tym razem okazało się, że wyprawy niekastrowanego
kota mogą się skończyć innym problemem. Zapalenie spojówek było prostszym problemem niż poprzedni świerzb.
Patrząc na niego nie widać już pozostałości po tamtej chorobie.
Autor: Anna Nikolajdu-Kudła
|